Gardenportal.pl

Dom i ogród

Jak doprowadzić wodę ze studni do szklarni i budynku gospodarczego, żeby przetrwała zimę?

Zestaw hydroforowy z rurami w budynku gospodarczym na działce

Na wielu działkach woda do podlewania pochodzi z własnej studni, a nie z wodociągu. Latem wszystko działa: pompa ciągnie wodę, wąż sięga do warzywnika, a w szklarni stoi beczka. Problem zaczyna się jesienią, kiedy trzeba zdecydować, co z tą instalacją zrobić przed mrozami, i gdy pojawia się pomysł, żeby wreszcie mieć wodę w budynku gospodarczym, w szklarni i przy kompostowniku na stałe, bez przeciągania węży.

Taka instalacja nie jest skomplikowana, ale łączy w sobie kilka materiałów i kilka miejsc o różnych warunkach. Inaczej prowadzi się rury w gruncie, inaczej w nieogrzewanym budynku, a jeszcze inaczej w ciepłej i wilgotnej szklarni.

Od studni do budynku, czyli odcinek w gruncie

Między studnią a budynkiem, w którym stoi pompa albo zestaw hydroforowy, najczęściej układa się rurę z polietylenu. Jest elastyczna, łatwo ją poprowadzić łukiem w wykopie i nie koroduje. Jeśli instalacja ma działać zimą, rurę kładzie się poniżej głębokości przemarzania, a w miejscu wejścia do budynku zabezpiecza dodatkowo izolacją, bo to właśnie tam mróz dostaje się najłatwiej.

Gdy woda ma być pobierana tylko w sezonie, wiele osób wybiera płytszy wykop i opróżnianie instalacji na zimę. To rozsądne, ale wymaga przemyślenia spadków. Rura powinna opadać w stronę studni albo w stronę zaworu spustowego, tak żeby po wyłączeniu pompy woda nie zostawała w żadnym zagłębieniu. Pozostawiony w łuku litr wody potrafi przy mrozie rozsadzić złączkę.

Pomieszczenie z pompą, czyli gdzie stal sprawdza się najlepiej

W budynku gospodarczym rury zwykle biegną po ścianach, na widoku. Obok stoją taczki, kosiarka, narzędzia, czasem wjeżdża mały ciągnik ogrodowy. Odcinek przy pompie i zbiorniku przenosi drgania, a przy uruchamianiu pompy pojawiają się uderzenia ciśnienia. W takich warunkach dobrze sprawdza się stal, która jest sztywna, odporna na przypadkowe uderzenia i nie ugina się między uchwytami.

Do prowadzenia wody stosuje się stalowe rury przewodowe, a w praktyce najczęściej spotyka się rury ze szwem, czyli zgrzewane wzdłużnie z taśmy stalowej. Do instalacji wody i ogrzewania w domu oraz budynkach gospodarczych w zupełności wystarczają, a rury bez szwu są potrzebne raczej przy wyższych ciśnieniach i temperaturach w przemyśle. Przy wyborze patrzy się na średnicę nominalną, grubość ścianki pod gwintowanie i rodzaj powłoki. Do wody z ujęcia, która bywa agresywna i zawiera żelazo, lepiej wybrać rurę ocynkowaną niż czarną, bo ta druga szybko zarośnie rdzą.

Szklarnia, czyli ciepło, wilgoć i nawozy

W szklarni warunki są zupełnie inne. Latem temperatura pod dachem szybko rośnie, a wilgotność jest wysoka przez większą część sezonu. Nawozy i środki ochrony roślin, rozpryskiwane przy podlewaniu, osiadają na rurach i złączkach. Dlatego w środku szklarni często lepiej sprawdza się tworzywo odporne na promieniowanie UV albo rury prowadzone przy gruncie, pod stołami uprawowymi, gdzie słońce nie dociera bezpośrednio.

Przejście z rury stalowej w budynku gospodarczym na tworzywową w szklarni wykonuje się złączką gwintowaną, najlepiej w miejscu łatwo dostępnym, a nie zakopanym. Dobrym pomysłem jest zawór odcinający przed wejściem do szklarni. Gdy pod koniec sezonu szklarnia stoi pusta, można ją odciąć i opróżnić niezależnie od reszty instalacji, która dalej obsługuje budynek gospodarczy.

Woda ze studni bywa wymagająca

Woda z płytkiej studni często zawiera piasek, żelazo i mangan. Piasek ściera uszczelki i gniazda zaworów, a związki żelaza osadzają się w rurach i na zraszaczach. Już na wyjściu z pompy warto więc zamontować filtr mechaniczny z możliwością płukania. Jeśli woda ma trafiać do kranu w budynku, w którym myje się ręce czy narzędzia, dobrze jest raz na jakiś czas zlecić jej badanie, bo jakość wody w płytkich ujęciach zmienia się w ciągu roku.

Instalację z hydroforem warto też zaopatrzyć w zawór zwrotny na ssaniu, manometr i zawór bezpieczeństwa na zbiorniku. Te elementy chronią pompę przed pracą na sucho i pozwalają ocenić, czy ciśnienie w zbiorniku przeponowym jest właściwe. Ciśnienie wstępne w zbiorniku sprawdza się przy opróżnionej instalacji, najlepiej właśnie jesienią, przy okazji przygotowania do zimy.

Jesienna lista przed mrozami

Niezależnie od tego, czy instalacja pracuje zimą, czy jest na ten czas wyłączana, warto przejść kilka punktów jeszcze w październiku, zanim pojawią się pierwsze nocne przymrozki:

  • sprawdzić, czy rury w nieogrzewanym budynku mają otulinę, zwłaszcza przy ścianach zewnętrznych i przy wejściu z gruntu,
  • opróżnić odcinki sezonowe, w tym linię do szklarni i krany ogrodowe,
  • wymontować i wyczyścić filtr wstępny, wymienić wkład,
  • sprawdzić mocowania rur, które przez lato mogły się poluzować od drgań pompy.

Elementy do takiej instalacji, od rur i kształtek po zawory i uchwyty, instalatorzy kompletują w hurtowniach. W oddziałach Onninen można też dopytać o dobór średnicy rury do wydajności pompy i długości linii, bo zbyt cienka rura na długim odcinku wyraźnie obniża ciśnienie przy kranie.

Dobrze przygotowana instalacja ze studni pozwala korzystać z wody na całej działce bez rozwijania węży i bez niespodzianek po zimie. Rury, kształtki i armaturę do takich prac, wraz z kartami technicznymi, można przejrzeć na www.onninen.pl

Artykuł sponsorowany.